Welcome travelers!

Natural Born Vagabond™ is a bilingual (English and Polish) site devoted to travel photography and journalism. Here you can find images and articles from our remote travels. The ambition of the creators is to share the best stories with those who crave wilderness and adventure. If you would like to share your opinions or travel stories please contact us via e-mail.

Featured

Kaukaz Wysoki i próba podbicia Kazbeku (PL)

Kazbek 2012

Po raz pierwszy o Kazbeku usłyszałam kiedy w 2006 roku śp. ks. Dariusz Sańko wraz z przyjacielem śp. ks. Szymonem Klimaszewskim zginęli podczas zimowej próby podbicia tej góry. Od tamtej pory gruzińska część Kaukazu krążyła mi po głowie…

Wiosną roku 2012 zdecydowaliśmy się z mężem na letnie wejście na Kilimandżaro (5,895 m.n.p.m.). Przed wyjazdem postanowiłam wybrać się na “obóz kondycyjny” do Gruzji, aby uniknąć wszelkich rozczarowań w Afryce. Tak się złożyło, że już wcześniej znałam z rekomendacji internetowych szkołę wspinania Waldka Niemca i za ich pośrednictwem znalazłam ciekawą wycieczkę do Gruzji z firmą wyprawową Mediusz z Krakowa. Plan wyprawy obejmował 9 dni, włącznie z przelotami do Tbilisi, noclegi w Kazbegi, przejście lodowca Gergeti, zakwaterowanie w Meteostancji na wysokości 3650 m.n.p.m. i nocne wejście na górę Kazbek (5,033 m.n.p.m.) z kilkoma dniami rezerwowymi na aklimatyzację. Zapisałam się na tę wycieczkę niezwłocznie korzystając z tanich bezpośrednich połączeń z Dubaju do Tbilisi.

Kazbek Welcome card7 lipca, wcześnie rano z lotniska w Tbilisi odebrał mnie Andrzej Grzechynka (nasz przewodnik) z pozostałymi dwiema uczestniczkami wycieczki. Okazała się to być “babska wyprawa”. Dziewczyny powitały mnie roześmianymi buziami i fajnym rysunkiem (na zdjęciu obok).

Nasza wspólna przygoda zaczęła się od jazdy po dziurawych gruzińskich drogach, przejazd przez Tbilisi i dalej w górę piękną trasą wojenną do Kazbegi. Jako uczestnik zorganizowanej wyprawy zdałam się całkowicie na plan Andrzeja, który wyśmienicie zna Gruzję i nie stroni od fascynujących opowieści o jej historii i mieszkańcach, wśród których ma wielu przyjaciół.

Czysto treningowy cel mojej podróży zszedł szybko na drugi plan wycieczki. Była to podróż wielowymiarowa. Nieco sentymentalna, gdyż na Kazbeku zginęli dwaj księża, których miałam okazję wcześniej poznać, a my zasadniczo podążaliśmy ich śladami. Wymiar krajoznawczy był nie do przecenienia. Jestem pewna, że wszyscy uczestnicy wyprawy długo będą nosili w sercu ludzi których poznaliśmy i widoki które zapierały nam dech w piersi.

Na Kazbek nie udało nam się tym razem wejść. Poddałam się jako pierwsza przenikliwemu zimnu i chorobie wysokościowej, która dopadła mnie na wysokości ok. 4600 m.n.p.m. Tak blisko szczytu, a jednak tak daleko… Humory poprawił nam wspaniały treking niższymi szczytami wokół Kazbegi i gruzińskie khinkali ze swojską czaczą.

Kazbek jest wspaniały, ale groźny. Wycieczka staje się bardziej techniczna w miarę wzrastania wysokości. Opieka doświadczonego przewodnika staje się nieodzowna przy przekraczaniu spękanego lodowca pokrytego grubą warstwą śniegu oraz przy ewentualnym załamaniu pogody.

Dzięki tej próbie sił w wysokogórskim terenie, byłam w stanie wyśmienicie przygotować się do wycieczki na Kilimandżaro. Uzupełniłam braki sprzętowe, gdyż na Kaukazie brakowało mi ciepłych ubrań. Na tą wyprawę zdecydowanie polecam porządne buty zimowe i techniczną kurtkę puchową. Większość noclegów odbywa się pod namiotami lub w nieogrzewanej meteo-stancji więc nie warto oszczędzać na śpiworze. Dobrze jest się również przygotować na deszcz przy przekraczaniu granicy chmur. Mokre rękawice i buty powyżej 3600 m.n.p.m. w mrożącym wietrze to nic przyjemnego.

Zatem do następnego razu!

  • Kosciolek Tsminda Sameba
  • Kazbek w chmurach ponad lodowcem Gergeti
  • Lodowiec Gergeti
  • Kazbek base-camp 3650 m.n.p.m.
  • Wschod slonca ponad Kaukazem.
  • Kazbek - widok na plateau, ok. 4200-4300 m. n.p.m.
  • Tuz przed atakiem na Kazbek
  • Kazbek w chmurach
  • Widok na Kazbegi
Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmailFacebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail

Leave a Reply

*